мороз в окно ударил когтем
оно на сад раскрыло око
деревья вопреки рассудку
недвижно кружат за стеклом
но коготь стукнувший беспечно
на кружевной мороз все спишет
не видно липких рук земли
охочих до цветов и трупов
они за тучей снега в путах
протяжных нитей притяженья
и лишь нечастый черный пень
и лишь басово-низкий вырост
на ум приводят глас земли
затихший в пламени мороза
из ромбов пирамид трапеций
наперекор - волнистым нитям
волос в которых бьется кровь
шелкам в извилинах безмозглых
гробам зеленым для психеи -
из ромбов пирамид трапеций
был сложен сад замысловатый
снежинкой смерзлась паутина
не ждут здесь больше насекомых
на пир медовый перед смертью
когда мороз тебе и птицам
искусным клювом сердце вынет
и хрустнет след во льду как гнёзда
в дороги обратятся реки
из черных пней из тяжкой плоти
взойдет росток лилейный выдох
чтоб вожделений наших атом
привить как прежде было к ветру
Перевод с польского Рене Римских.
Zimowy ogród
zastukał pazur mrozu w okno
oko otwiera się na ogród
drzewa dla zmysłów nieruchome
wirują szybko w lekkim szkle
i tylko pazur nieostrożny
objaśnia lot zerwanym szronem
nie ma już ziemi lepkich łap
które się grzebią w trupach kwiatach
za chmurę śniegu uniesieni
na liniach lekkich grawitacji
i tylko chwilę czarne pnie
i tylko głuchy jak bas konar
przypominały ziemi głos
nim je ogłuszył mrozu ogień
z rombów trójkątów ostrosłupów
na przekór - niespokojnej linii
włosów przez które cieknie krew
jedwabiom w nierozumnych fałdach
zielonej trumnie dla motyla -
z rombów trójkątów ostrosłupów
odbudowano mądry ogród
diamentem spina sieć płaszczyzna
nie będzie wołał już owadów
na uczty miodu i trucizny
powitać mróz gdy tobie ptakom
wyjmuje wprawnym dziobem serce
jak gniazda łamie ślad na drodze
i rozkazuje iść po rzece
z czarnego pnia z ciężkiego ciała
wyrasta gałąź biały oddech
by marzeń wszystkich naszych atom
z powietrzem znowu się połączył