Аннотация: W Rosji władzę sprawuje Aleksander III. W Chinach wybucha wojna domowa. Oddział specjalny złożony z dzieci interweniuje i pomaga carskiej Rosji podbić północne regiony Imperium Niebiańskiego. Przygody tych dzielnych dzieci-wojowników trwają.
ALEKSANDER TRZECI - JELTOROSIA
ADNOTACJA
W Rosji władzę sprawuje Aleksander III. W Chinach wybucha wojna domowa. Oddział specjalny złożony z dzieci interweniuje i pomaga carskiej Rosji podbić północne regiony Imperium Niebiańskiego. Przygody tych dzielnych dzieci-wojowników trwają.
PROLOG
Kwiecień już nadszedł... Wiosna nadeszła niespodziewanie wcześnie i burzliwie na południu Alaski. Płyną strumienie, topnieje śnieg... Powódź może zmyć również instalacje.
Ale dziewczęta i chłopiec starali się ze wszystkich sił, by nie dopuścić do rozbicia ich formacji przez powódź. Na szczęście powódź nie była zbyt silna i woda szybko opadła.
Maj okazał się wyjątkowo ciepły jak na te rejony. To oczywiście dobrze. Kolejną dobrą wiadomością był wybuch wojny między Niemcami a Francją. Najprawdopodobniej carska Rosja mogłaby teraz wykorzystać okazję do zemsty za porażkę w wojnie krymskiej.
Ale Wielka Brytania nie śpi. Gdy tylko pogoda się ociepliła i błoto zniknęło z dróg zaskakująco szybko, z sąsiedniej Kanady nadciągnęła spora armia, aby uniemożliwić ukończenie budowy Aleksandrii.
Sto pięćdziesiąt tysięcy angielskich żołnierzy - to nie żart. A wraz z nimi przybyła nowa flota, by zastąpić tę zatopioną przez sześć poprzednich.
Konfrontacja militarna z Wielką Brytanią trwała nadal. Brytyjczycy wciąż wierzyli w zemstę.
Tymczasem dziewczęta i chłopiec budowali fortyfikacje i śpiewali;
My dziewczyny jesteśmy miłymi facetami,
Potwierdzimy naszą odwagę stalowym mieczem!
Kula w czoło łajdaków z karabinem maszynowym,
Natychmiast oderwiemy nosy wrogom!
Potrafią walczyć nawet na pustyni,
Czym dla nas jest przestrzeń kosmiczna!
Jesteśmy pięknościami, mimo że jesteśmy zupełnie boso -
Ale brud nie przykleja się do podeszew!
Jesteśmy gorący w walce i mocno siekamy,
W sercu nie ma miejsca na miłosierdzie!
A jeśli przyjdziemy na bal, to będzie stylowo,
Świętuj rozkwit zwycięstw!
W każdym dźwięku Ojczyzny jest łza,
W każdym grzmocie słychać głos Boga!
Perły na polach są jak krople rosy,
Złoty, dojrzały kłos!
Ale los zaprowadził nas na pustynię,
Dowódca wydał rozkaz do ataku!
Żebyśmy mogli biegać szybciej boso,
To jest nasza armia Amazonek!
Osiągniemy zwycięstwo nad wrogiem,
Lew Brytyjski - szybko marsz pod stołem!
Aby nasi dziadkowie byli z nas dumni w chwale,
Niech nadejdzie dzień Świętej Miłości!
A potem nadejdzie wielki raj,
Każdy człowiek będzie jak brat!
Zapomnijmy o dzikim porządku,
Straszna ciemność piekła zniknie!
O to właśnie walczymy,
Dlatego nie oszczędzamy nikogo!
Rzucamy się boso pod kule,
Zamiast życia rodzimy tylko śmierć!
A w naszym życiu brakuje nam go w wystarczającym stopniu,
Szczerze mówiąc, wszystko!
Brat mojej siostry jest tak naprawdę Kainem,
A faceci to same gówno!
Dlatego wstąpiłem do wojska,
Zemścij się i oderwij łapy mężczyznom!
Amazonki są z tego powodu tylko zadowolone,
Aby wyrzucić ich ciała do śmietnika!
Wygramy - to pewne,
Teraz nie ma już możliwości odwrotu...
Umieramy za Ojczyznę - bez winy,
Wojsko jest dla nas jedną rodziną!
Oleg Rybachenko, nucąc tutaj, nagle zauważył:
- A gdzie są chłopcy?
Natasza odpowiedziała ze śmiechem:
- Jesteśmy jedną rodziną!
Margarita pisnęła:
- Ty i ja też!
Dziewczynka nacisnęła łopatę bosą stopą, przez co łopata leciała o wiele energiczniej.
Zoya zauważyła agresywnie:
- Czas dokończyć budowę, a potem biec i zniszczyć angielską armię!
Oleg Rybachenko logicznie zauważył:
"Anglia zdołała zgromadzić sto pięćdziesiąt tysięcy żołnierzy w tak dużej odległości od siebie. To znaczy, że traktuje wojnę z nami bardzo poważnie!"
Augustyn zgadzał się z tym:
- Tak, mój chłopcze! Imperium Lwa najwyraźniej potraktowało pojedynek z Rosją bardziej niż poważnie!
Swietłana odpowiedziała radośnie:
- Wojska wroga istnieją po to, abyśmy zdobywali za nie punkty zwycięstwa!
Oleg roześmiał się i zagruchał:
- Oczywiście! Właśnie po to istnieją brytyjskie siły zbrojne: po to, żebyśmy ich pokonali!
Natasza westchnęła:
"Jakże jestem zmęczony tym światem! Tak zmęczony pracą tylko piłami i łopatami. Jakże pragnę wyciąć Anglików i dokonać mnóstwa nowych, niesamowitych wyczynów".
Zoya zgodziła się z tym:
- Naprawdę chcę walczyć!
Augustyna syknęła, szczerząc zęby jak jadowity wąż:
- Będziemy walczyć i zwyciężymy! I to będzie nasze kolejne, wspaniałe zwycięstwo!
Margarita pisnęła i zaśpiewała:
- Zwycięstwo czeka, zwycięstwo czeka,
Ci, którzy pragną zerwać te kajdany...
Zwycięstwo czeka, zwycięstwo czeka -
Będziemy w stanie pokonać cały świat!
Oleg Rybachenko z przekonaniem stwierdził:
- Oczywiście, że możemy!
Augustyn warknął:
- Bez najmniejszej wątpliwości!
Margarita utoczyła bosą stopą glinianą kulkę i rzuciła nią w angielskiego szpiega. Uderzył go mocno w czoło i padł martwy.
Dziewczyna-wojowniczka zaćwierkała:
- Chwała bezgranicznej ojczyźnie!
I gdy zagwizdał... Wrony spadły, a pięćdziesięciu angielskich jeźdźców galopowało w kierunku dziewcząt i chłopca, którzy padli martwi.
Natasza zauważyła, szczerząc zęby:
- Masz bardzo dobry gwizdek!
Margarita uśmiechnęła się, skinęła głową i zauważyła:
- Słowik-rozbójnik odpoczywa!
Oleg Rybachenko także zagwizdał... I tym razem omdlałe wrony roztrzaskały czaszki całej setki angielskich jeźdźców.
Chłopiec-terminator śpiewał:
- Unosi się groźnie nad planetą,
Rosyjski, dwugłowy orzeł...
Wychwalany w pieśniach ludu -
Odzyskał swoją wielkość!
Augustyn odpowiedziała, szczerząc zęby:
Po przegranej wojnie krymskiej Rosja pod wodzą Aleksandra III powstaje i dokonuje zdecydowanego odwetu! Chwała carowi Aleksandrowi Wielkiemu!
Natasza potrząsnęła bosą stopą w stronę swojej przyjaciółki:
"Za wcześnie, żeby nazwać Aleksandra III wielkim! Nadal odnosi sukcesy, ale dzięki nam!"
Oleg Rybachenko z przekonaniem zauważył:
- Gdyby Aleksander III żył tak długo jak Putin, wygrałby wojnę z Japonią bez naszego udziału!
Augustyn skinął głową:
- Zdecydowanie! Aleksander III pokonałby Japończyków, nawet bez lądowania podróżników w czasie!
Swietłana logicznie zauważyła:
Car Aleksander III to bez wątpienia uosobienie odwagi i stalowej woli! A jego zwycięstwa są tuż za rogiem!
Margarita pisnęła:
- Chwała dobremu królowi!
Augustyn warknął:
- Chwała silnemu królowi!
Swietłana gruchała:
- Chwała Królowi królów!
Zoya tupnęła bosą stopą w trawę i krzyknęła:
- Temu, który naprawdę jest najmądrzejszy ze wszystkich!
Oleg Rybachenko syknął:
- A Rosja będzie najwspanialszym krajem na świecie!
Margarita zgodziła się z tym:
- Oczywiście, że dzięki nam!
Oleg Rybachenko stwierdził poważnie:
- A klątwa smoka jej nie dotknie!
Natasza potwierdziła:
- Krajowi rządzonemu przez Aleksandra III nie zagraża klątwa smoka!
Augustyna, odsłaniając swoje perłowe zęby, zasugerowała:
- Więc zaśpiewajmy o tym!
Oleg Rybaczenko chętnie potwierdził:
- No to chodźmy i zaśpiewajmy!
Natasza warknęła, tupiąc bosą stopą o bruk:
- Więc śpiewasz i komponujesz coś!
Chłopiec-terminator i genialny poeta zaczął komponować w locie. A dziewczyny, bez zbędnych ceregieli, śpiewały razem z nim pełnymi głosami;
Pustynie oddychają ciepłem, opady śniegu są zimne,
My, wojownicy Rosji, bronimy naszego honoru!
Wojna to brudny interes, a nie ciągła parada,
Przed bitwą prawosławni chrześcijanie powinni przeczytać Psałterz!
My, ludzie, kochamy sprawiedliwość i służymy Panu,
Przecież to właśnie zawiera w sobie nasz rosyjski, czysty duch!
Dziewczyna z silnym kołowrotkiem kręci jedwabiem,
Powiał podmuch wiatru, ale pochodnia nie zgasła!
Rodzina dała nam rozkaz: bronić Rusi mieczem,
Za Świętość i Ojczyznę - służ żołnierzowi Chrystusowi!
Potrzebujemy ostrych włóczni i mocnych mieczy,
Aby chronić słowiańskie i dobre marzenia!
Ikony prawosławia zawierają mądrość wszystkich czasów,
A Łada i Matka Boska są jedną siostrą światła!
Ktokolwiek sprzeciwi się naszej sile, zostanie napiętnowany,
Wieczna Rosja śpiewana jest w sercach żołnierzy!
Jesteśmy na ogół pokojowo nastawionymi ludźmi, ale wiesz, że jesteśmy dumni,
Każdy, kto zechce upokorzyć Rusa, zostanie solidnie pobity maczugą!
Budujmy w szalonym tempie - jesteśmy rajem na planecie,
Będziemy mieli dużą rodzinę - moja droga i ja będziemy mieli dzieci!
Zamienimy cały świat w kurort, to jest nasz impuls,
Podnieśmy flagi Ojczyzny ku chwale pokoleń!
A pieśni ludowe niech mają jedną melodię -
Lecz szlachetna radość, bez szlamu zakurzonego lenistwa!
Kto kocha całą Ojczyznę i wiernie służy carowi,
Za Rusi dokona tego czynu, powstanie w bitwie!
Daję ci całusa, moja dojrzała dziewczyno,
Niech Twoje policzki rozkwitną niczym pączek w maju!
Ludzkość czeka na kosmos, na lot nad Ziemią,
Zszyjemy te cenne gwiazdy w wianek!
Niech to, co chłopiec nosił w sobie ze swym marzeniem, nagle stanie się rzeczywistością,
Jesteśmy twórcami natury, a nie ślepymi papugami!
Więc zrobiliśmy silnik z termokwarków, bum,
Szybka rakieta przecinająca przestrzeń kosmiczną!
Niech cios nie będzie kijem w brew, lecz prosto w oko,
Zaśpiewajmy hymn Ojczyzny potężnym głosem!
Wróg już biegnie, jak zając,
A my, dążąc do tego, osiągamy słuszne cele!
Przecież nasza armia rosyjska to potężny kolektyw,
Ku chwale Prawosławia - niech honor rządzi państwem!
W 1871 roku wybuchła wojna między carską Rosją a Chinami. Brytyjczycy aktywnie wspierali Imperium Niebiańskie, budując dość liczną flotę dla Chin. Imperium Mandżurskie zaatakowało wówczas Kraj Nadmorski. Chińczycy byli liczni, a niewielki garnizon nadmorski nie stanowił dla nich żadnego zagrożenia.
Ale żołnierze dziecięcych oddziałów specjalnych, jak zawsze, panują nad sytuacją. I są gotowi do walki.
Cztery dziewczynki z dziecięcych oddziałów specjalnych podrosły i na chwilę stały się kobietami. Dokonało się to za pomocą magii.
A sześciu wiecznie młodych wojowników rzuciło się naprzód, błyskając bosymi, okrągłymi obcasami.
Biegli, a dziewczyny śpiewały pięknie i harmonijnie. Ich czerwone sutki, niczym dojrzałe truskawki, lśniły na tle czekoladowych piersi.
A głosy są tak silne i pełne, że dusza się raduje.
Dziewczyny z Komsomołu są solą ziemi,
Jesteśmy jak ruda i ogień piekła.
Oczywiście, że doszliśmy do punktu, w którym osiągnęliśmy wyczyny,
A z nami jest Święty Miecz, Duch Pański!
Uwielbiamy walczyć bardzo odważnie,
Dziewczyny, które przemierzają bezkres wszechświata...
Armia rosyjska jest niezwyciężona,
Z pasją, w nieustannej walce!
Ku chwale naszej świętej Ojczyzny,
Myśliwiec krąży dziko na niebie...
Jestem członkiem Komsomołu i biegam boso,
Rozpryskiwanie lodu pokrywającego kałuże!
Wróg nie może przestraszyć dziewczyn,
Niszczą wszystkie wrogie rakiety...
Krwawy złodziej nie włoży nam twarzy w twarz,
O tych wyczynach będą śpiewane wiersze!
Faszyzm zaatakował moją ojczyznę,
Dokonał tak strasznej i podstępnej inwazji...
Kocham Jezusa i Stalina,
Komsomolcy zjednoczeni z Bogiem!
Boso pędzimy przez zaspy,
Pędzące jak szybkie pszczoły...
Jesteśmy córkami lata i zimy,
Życie dało tej dziewczynie twardą rękę!
Czas strzelać, więc otwórz ogień,
Jesteśmy dokładni i piękni w wieczności...
I uderzyli mnie prosto w oko, nie w brew,
Ze stali zwanej kolektywem!
Faszyzm nie zwycięży naszej reduty,
A wola jest silniejsza, niż wytrzymały tytan...
Pocieszenie możemy znaleźć w naszej Ojczyźnie,
I obalić nawet tyrana Führera!
Bardzo potężny czołg, uwierz mi, Tygrys,
Strzela tak daleko i tak celnie...
Teraz nie jest czas na głupie gry,
Ponieważ nadchodzi zły Kain!
Musimy pokonać zimno i ciepło,
I walcz jak szalona horda...
Oblężony niedźwiedź wpadł we wściekłość,
Dusza orła nie jest żałosnym klaunem!
Wierzę, że członkowie Komsomołu wygrają,
I wyniosą swój kraj ponad gwiazdy...
Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od obozu październikowego,