Аннотация: Teraz dziecięce siły specjalne walczą z armią orków i Chińczyków. Złośliwi czarodzieje próbują podbić Daleki Wschód. Ale Oleg, Małgorzata i inni młodzi wojownicy walczą i bronią ZSRR!
DZIECI KONTRA CZARODZIEJE
ADNOTACJA
Teraz dziecięce siły specjalne walczą z armią orków i Chińczyków. Złośliwi czarodzieje próbują podbić Daleki Wschód. Ale Oleg, Małgorzata i inni młodzi wojownicy walczą i bronią ZSRR!
PROLOG
Chińczycy atakują ramię w ramię z hordami orków. Pułki rozciągają się aż po horyzont. Poruszają się również wojska na mechanicznych rumakach, czołgach i niedźwiedziach z kłami.
Ale przed nami stoją niezwyciężone dziecięce siły specjalne.
Oleg i Margarita celują z działa grawitacyjnego. Chłopiec i dziewczynka opierają się na bosych, dziecięcych stopach. Oleg naciska przycisk. Zostaje wyemitowany strumień hipergrawitacyjny o ogromnej, śmiercionośnej sile. Tysiące Chińczyków i orków zostaje natychmiast zmiażdżonych, jakby przejechał po nich walec drogowy. Brzydkie niedźwiedzie, które tak bardzo przypominały orki, trysnęły czerwonobrązową krwią. To było zabójcze ciśnienie.
Oleg, który wyglądał na chłopca w wieku około dwunastu lat, śpiewał:
Mój ukochany kraj Rosja,
Srebrna zaspa i złote pola...
Moja panna młoda będzie w nim wyglądać piękniej,
Uszczęśliwimy cały świat!
Wojny ryczą jak piekielny ogień,
Puch kwitnących topoli popadł w niełaskę!
Konflikt płonie żarem kanibalizmu,
Faszystowski megafon ryczy: zabić ich wszystkich!
Zły Wehrmacht przedarł się do obwodu moskiewskiego,
Potwór sprawił, że miasto spłonęło...
Królestwo podziemi przybyło na Ziemię,
Sam Szatan przyprowadził armię do Ojczyzny!
Matka płacze - jej syn został rozszarpany,
Bohater zostaje zabity - zyskując nieśmiertelność!
Taki łańcuch to ciężki ciężar,
Kiedy bohater osłabł jako dziecko!
Domy są spalone - wdowy płaczą,
Kruki zleciały się, żeby porwać ciała...
Boso, w łachmanach - dziewczęta są zupełnie nowe,
Bandyta zabiera wszystko, co nie jest jego!
Panie Zbawicielu - wołają usta,
Przyjdź szybko na grzeszną Ziemię!
Niech Tartar zamieni się w słodki raj,
A pionek znajdzie drogę do królowej!
Nadejdzie czas, gdy zło nie będzie trwało wiecznie,
Radziecki bagnet przebije nazistowskiego węża!
Wiedz, że jeśli nasze cele są humanitarne,
Zniszczymy Hades-Wehrmacht u korzeni!
Wkroczymy do Berlina przy dźwiękach bębnów,
Reichstag pod szkarłatno-czerwoną flagą!
Na święta zjemy kiść lub dwie bananów,
Przecież oni przez całą wojnę nie znali kalachu!
Czy dzieci zrozumieją ciężką pracę wojskową,
O co walczyliśmy? Oto jest pytanie.
Dobry świat nadejdzie - wiedz, że wkrótce nadejdzie nowy,
Najwyższy Bóg - Chrystus - wskrzesi każdego!
A dzieciaki strzelały, a inni strzelali. Zwłaszcza Alisa i Arkasza strzelały z hiperblasterów. Pashka i Maszka strzelali, Wowa i Natasza też. To był naprawdę kolosalny efekt.
Zabiwszy kilkaset tysięcy Chińczyków i orków, dzieci wystartowały, używając pasów ultragrawitacyjnych, i teleportowały się w inną część frontu. Tam, gdzie maszerowały niezliczone hordy Mao. Było tam już wielu Chińczyków, a wraz z orkami było ich jeszcze więcej. Setki milionów żołnierzy spadały na ZSRR niczym lawina. Ale dzieci pokazały swój prawdziwy potencjał. To byli prawdziwi superwojownicy.
A Swietłana i Pietka - chłopiec i dziewczynka z dziecięcych oddziałów specjalnych - również strzelają hiperlaserami do hordy i rzucają darami zagłady bosymi stopami. To jest zabójcze. I nikt nie jest w stanie powstrzymać dziecięcych oddziałów specjalnych.
Valka i Saszka również atakują Orków. Używają niszczycielskich promieni kosmicznych i laserowych. I uderzają Orków i Chińczyków ze śmiertelną siłą.
Fedka i Anżelika również walczą. Dzieci-wojownicy zostają wystrzeleni z wyrzutni hiperplazmy. Niczym gigantyczny wieloryb wyrzucający ognistą fontannę. To prawdziwy pożar, który ogarnia wszystkie pozycje Niebiańskiego Imperium.
A czołgi dosłownie się topią.
Lara i Maximka, również dzielne dzieci, używają podoficerskiej broni laserowej, która wywołuje efekt zamrażania. Zamieniają orków i Chińczyków w bryły lodu. A same dzieci uderzają się w bose stopy i kłują pulsarami. I śpiewają:
Jak świat może zmienić się z dnia na dzień,
Bóg Święty Stwórca rzuca kością...
Kalifie, czasami jesteś spokojny przez godzinę,
Wtedy stajesz się pustym zdrajcą samego siebie!
Wojna tak działa na ludzi,
Wielcy ludzie też płoną w ogniu!
I chcę powiedzieć kłopotom - odejdźcie,
Jesteś jak bosonogi chłopiec w tym świecie!
Ale przysiągł wierność swojej ojczyźnie,
Przysięgłem jej w naszym dwudziestym pierwszym wieku!
Aby zachować Ojczyznę - mocną jak metal,
Przecież siła ducha leży w mądrym człowieku!
Znalazłeś się w świecie, w którym hordy zła są legionem,
Faszyści pędzą szaleńczo i wściekle...
A w myślach żony piwonia w dłoniach,
I chciałbym słodko przytulić moją żonę!
Ale musimy walczyć - to nasz wybór,
Nie możemy pokazać, że byliśmy tchórzami w bitwie!
Wpadnij w szał niczym skandynawski demon,
Niech Führer straci czułki ze strachu!
Nie ma słowa - poznajcie bracia, wycofajcie się,
Podjęliśmy odważną decyzję o pójściu naprzód!
Taka armia stanęła w obronie Ojczyzny,
W co przekształciły się śnieżnobiałe łabędzie w szkarłacie!
Ojczyznę - my ją zachowamy,
Odeprzyjmy groźnego Fritza z powrotem do Berlina!
Cherubin odlatuje od Jezusa,
Kiedy baranek stał się chłodną Malutą!
Złamaliśmy róg Fritza pod Moskwą,
Jeszcze silniejsza, Bitwa Stalingradzka!
Choć los jest dla nas bezlitosny,
Ale będzie nagroda - wiedz, że będzie królewska!
Jesteś panem swojego losu,
Odwaga i waleczność - to czyni mężczyznę!
Tak, wybór jest wieloaspektowy, ale wszystko jest jedno -
Nie można utopić wszystkiego w pustych słowach!
Tak śpiewali dzieci-terminatorzy z kosmicznych sił specjalnych. Batalion chłopców i dziewcząt został rozlokowany wzdłuż linii frontu. I rozpoczęła się systematyczna eksterminacja Chińczyków i orków za pomocą różnych broni kosmicznych i nanobroni.
Oleg, strzelając, zauważył:
-ZSRR to wspaniały kraj!
Margarita Magnetic, uwalniająca pulsary bosymi palcami stóp, zgodziła się z tym:
- Tak, wspaniale, i nie tylko pod względem siły militarnej, ale i moralności!
Tymczasem do walki przystąpiły starsze dziewczęta, które wcześniej również służyły w dziecięcych oddziałach specjalnych, lecz tym razem nie były to dziewczynki, lecz młode kobiety.
Piękne radzieckie dziewczyny wsiadły do czołgu z miotaczem ognia. Miały na sobie tylko bikini.
Elżbieta nacisnęła przycisk joysticka bosymi palcami u stóp, wypuściła strumień ognia w stronę Chińczyków, paląc ich żywcem, i zaśpiewała:
- Chwała światu komunizmu!
Elena również uderzyła wroga bosą stopą, wypuściła strumień ognia i krzyknęła:
- Za zwycięstwa naszej Ojczyzny!
A Chińczycy płoną mocno. I zostają spaleni.
Jekaterina również oddała strzał z miotacza ognia, tym razem używając bosego obcasa, i krzyknęła:
- Dla wyższych pokoleń!
I w końcu Eufrozyna również uderzyła. Jej bosa stopa uderzyła z wielką energią i siłą.
I znów Chińczycy oberwali bardzo mocno. Zalała ich ognista, paląca fala.
Dziewczęta palą wzory i śpiewają, szczerząc zęby i mrugając jednocześnie swoimi szafirowymi i szmaragdowymi oczami:
Wędrujemy po całym świecie,
Nie patrzymy na pogodę...
A czasami nocujemy w błocie,
A czasami śpimy z bezdomnymi!
A po tych słowach dziewczyny wybuchnęły śmiechem. I pokazały języki.
A potem zdejmą biustonosze.
A Elżbieta znów uderza wroga za pomocą swoich szkarłatnych sutków, naciskając nimi na joysticki.
Po czym zagwiżdże i ogień z lufy doszczętnie spali Chińczyka.
Dziewczynka gruchała:
-Tutaj błyskają hełmy,
I gołą klatką piersiową rozrywam napiętą linę...
Nie ma potrzeby głupiego wycia - zdejmijcie maski!
Elena chwyciła stanik i również go zdjęła. Nacisnęła przycisk joysticka swoim szkarłatnym sutkiem. I znów buchnął strumień ognia, spalając masę chińskich żołnierzy.
Elena wzięła ją i zaśpiewała:
Może kogoś uraziliśmy na próżno,
A czasami cały świat szaleje...
Teraz dym się unosi, ziemia płonie,
W miejscu, gdzie kiedyś stało miasto Pekin!
Catherine zachichotała i zaśpiewała, szczerząc zęby i naciskając przycisk swoim rubinowym sutkiem:
Wyglądamy jak sokoły,
Szybujemy jak orły...
Nie toniemy w wodzie,
Nie spalamy się w ogniu!
Euphrosyne wzięła i uderzyła wroga za pomocą swojego truskawkowego sutka, nacisnęła przycisk na joysticku i ryknęła:
- Nie oszczędzaj ich,
Zniszcz wszystkich skurwysynów...
Jak miażdżące pluskwy,
Bij ich jak karaluchy!
A wojownicy błyszczeli perłowymi zębami. A co kochają najbardziej?
Oczywiście, lizanie językiem pulsujących, jadeitowych pręcików. I to jest taka przyjemność dla dziewczyn. Nie da się tego opisać długopisem. Przecież one kochają seks.
A oto i Alenka, strzelająca do Chińczyków z potężnego, ale lekkiego karabinu maszynowego. A dziewczynka krzyczy:
- Zabijemy wszystkich naszych wrogów na raz,
Dziewczyna zostanie wielką bohaterką!
A wojowniczka przyjmie go i bosymi palcami rzuci śmiercionośny dar. I rozniesie w pył masę chińskich żołnierzy.
Ta dziewczyna jest naprawdę super. Mimo że siedziała w poprawczaku. Tam też chodziła boso, w więziennym uniformie. Chodziła boso nawet po śniegu, zostawiając po sobie wdzięczne, niemal dziecięce ślady. I czuła się z tym świetnie.
Alenka nacisnęła przycisk bazooki swoim szkarłatnym sutkiem. Uwolniła niszczycielski dar śmierci i zaćwierkała:
Dziewczyna miała wiele dróg,
Chodziła boso, nie oszczędzając stóp!
Anyuta okładała swoich przeciwników ogromną agresją i rzucała grochem z niszczycielską siłą, używając bosych palców u stóp.
A jednocześnie strzelała z karabinu maszynowego. I robiła to całkiem celnie. A jej karmazynowy sutek, jak zwykle, był w akcji.
Anyuta nie ma nic przeciwko zarabianiu dużych pieniędzy na ulicy. W końcu jest przepiękną i seksowną blondynką. A jej oczy błyszczą jak chabry.
A jaki zwinny i figlarny jest jej język.
Anyuta zaczęła śpiewać, szczerząc zęby:
Dziewczyny uczą się latać,
Z sofy prosto do łóżka...
Z łóżka prosto do kredensu,
Z bufetu prosto do toalety!
Zadziorna, rudowłosa Alla również walczy jak twardzielka, z niezbyt oschłą postawą. A jeśli się rozkręci, nie odpuści. I zaczyna miażdżyć wrogów z wielkim zapałem.
I bosymi palcami u stóp rzucać w swoich wrogów dary zagłady. To jest prawdziwa kobieta.
A gdy naciśnie przycisk bazooki swoim szkarłatnym sutkiem, rezultatem będzie coś niezwykle śmiercionośnego i niszczycielskiego.
Alla to naprawdę zadziorna dziewczyna. A jej miedziano-rude włosy powiewają na wietrze jak flaga nad zorzą polarną. To dziewczyna z najwyższej półki. I potrafi zdziałać cuda z mężczyznami.
A jej bosy obcas rzucił paczkę z materiałami wybuchowymi. I eksplodowała z kolosalną siłą. Wow, to było niesamowite!
Dziewczynka wzięła ją i zaczęła śpiewać:
- Kwitną jabłonie,
Kocham mężczyznę...
A dla piękna,
Uderzę cię w twarz!
Maria jest dziewczyną o wyjątkowej urodzie i walecznym duchu, niezwykle agresywną i piękną jednocześnie.
Naprawdę chciałaby pracować w burdelu jako nocna wróżka. Ale zamiast tego musi walczyć.
A dziewczyna, bosymi stopami, rzuca śmiercionośny dar zagłady. I masa wojowników Imperium Niebiańskiego zostaje rozdarta. I rozpoczyna się totalitarna destrukcja.
A potem Maria, z truskawkowym sutkiem, naciska przycisk i wylatuje kolosalny, niszczycielski pocisk. Trafia on chińskich żołnierzy, miażdżąc ich w trumnie.
Maria wzięła ją i zaczęła śpiewać:
My dziewczyny jesteśmy bardzo fajne,
Z łatwością pokonaliśmy Chińczyków...
A stopy dziewcząt są bose,
Niech nasi wrogowie zostaną wysadowani w powietrze!
Olympiada również walczy pewnie, strzelając seriami, siejąc spustoszenie wśród chińskich żołnierzy. Buduje całe stosy trupów i ryczy:
- Raz, dwa, trzy - roznieść wszystkich wrogów na kawałki!
A dziewczyna, bosymi palcami stóp, rzuca dar śmierci z wielką, śmiercionośną siłą.
A potem jej błyszczące kevlarowe sutki eksplodują niczym pioruny w stronę Chińczyków, co jest całkiem fajne. A potem wrogowie zostają zmasakrowani i spaleni napalmem.
Olimpiada wzięła i zaczęła śpiewać:
Królowie mogą wszystko, królowie mogą wszystko,
A o losie całej ziemi czasami decydują...
Ale cokolwiek powiesz, cokolwiek powiesz,
W mojej głowie są tylko zera, w mojej głowie są tylko zera,
A ten król jest strasznie głupi!
Dziewczyna podeszła i polizała lufę RPG. A jej język był taki zwinny, silny i giętki.
Alenka zachichotała i także zaśpiewała:
Słyszałeś szalone bzdury,
To nie jest majaczenie pacjenta ze szpitala psychiatrycznego...
I szaleństwo szalonych bosonogich dziewcząt,
I śpiewają piosenki, śmiejąc się!
A wojowniczka znów bije bosymi palcami stóp - to jest mistrzostwo.
A w powietrzu Albina i Alvina to po prostu superdziewczyny. A ich bose palce u stóp są takie zwinne.
Wojownicy zdjęli także biustonosze i zaczęli okładać wrogów czerwonymi sutkami, używając przycisków na joysticku.
A Albina wzięła i zaśpiewała:
- Moje usta bardzo Cię kochają,
Chcą czekolady w ustach...
Wystawiono fakturę - naliczono karę,
Jeśli kochasz, wszystko pójdzie gładko!
A wojowniczka znów wybucha płaczem. Język jej wyskakuje, a guzik uderza w ścianę.
Alvina strzelała do wroga bosymi palcami stóp, trafiając wrogów.
I zniszczyła masę wrogów pociskiem o śmiercionośnej sile.
Alvina wzięła ją i zaśpiewała:
Jakie błękitne niebo,
Nie popieramy rozboju.
Nie potrzebujesz noża, żeby walczyć z samochwałą,
Zaśpiewasz z nim dwa razy,
I zrób z tego Maca!
Wojowniczki, oczywiście bez staników, wyglądają po prostu niesamowicie. A ich sutki, szczerze mówiąc, są takie szkarłatne.
A oto Anastazja Wedmakowa w walce. Kolejna kobieta z najwyższej półki, która z dziką furią miażdży swoich przeciwników. A jej sutki, lśniące jak rubiny, naciskają guziki i wypluwają dary śmierci. I nokautują mnóstwo ludzi i sprzętu.
Dziewczynka również ma rude włosy i płacze, szczerząc zęby:
Jestem wojownikiem światła, wojownikiem ciepła i wiatru!
I mruga szmaragdowymi oczami!
Akulina Orłowa również zsyła z nieba dary śmierci. I wylatują one spod skrzydeł jej myśliwca.
I sieją kolosalne spustoszenie. I tak wielu Chińczyków ginie w tym procesie.
Akulina wzięła ją i zaśpiewała:
- Dziewczyna kopie mnie w jaja,
Ona jest zdolna do walki...
Pokonamy Chińczyków,
A potem upij się w krzakach!
Ta dziewczyna wygląda po prostu wspaniale boso i w bikini.
Nie, Chiny są bezsilne wobec takich dziewcząt.
Margarita Magnitnaya jest również niezrównana w walce, co dowodzi jej klasy. Walczy jak Superman. A jej stopy są tak bose i pełne gracji.
Dziewczyna była już wcześniej złapana. A potem kaci posmarowali jej bose stopy olejem rzepakowym. I zrobili to bardzo dokładnie i hojnie.
A potem przynieśli kocioł do bosych pięt pięknej dziewczyny. A ona tak bardzo cierpiała.
Ale Margarita wytrwała dzielnie, zaciskając zęby. Jej spojrzenie było tak silne i zdecydowane.
I syknęła ze wściekłością:
- Nie powiem! Ech, nie powiem!
A jej pięty płonęły. A potem oprawcy wysmarowali też jej piersi. I to bardzo grubo.
A potem przyłożyli pochodnię do każdej piersi, a każda trzymała pączek róży. To był ból.
Ale nawet po tym Margarita nic nie powiedziała i nikogo nie zdradziła. Wykazała się największą odwagą.
Ona nigdy nie jęknęła.
A potem udało jej się uciec. Udawała, że chce seksu. Znokautowała strażnika i zabrała klucze. Złapała jeszcze kilka dziewczyn i uwolniła inne piękności. Uciekły, błyskając bosymi stopami, z piętami pokrytymi pęcherzami od oparzeń.
Margarita Magnitnaya waliła, używając rubinowego sutka. Rozbiła chiński samochód i zaśpiewała:
Setki przygód i tysiące zwycięstw,
A jeśli mnie potrzebujesz, zrobię ci laskę bez żadnych pytań!
A potem trzy dziewczyny naciskają guziki swoimi szkarłatnymi sutkami i wystrzeliwują rakiety w kierunku chińskich żołnierzy.
I będą ryczeć na cały głos:
- Ale pasaran! Ale pasaran!
To będzie wstyd i hańba dla wrogów!
Oleg Rybaczenko również walczy. Wygląda na dwunastoletniego chłopca i siecze wrogów mieczami.